Dlaczego szkolić psa?

1. Bezpieczeństwo twoje

Wyobraź sobie, że prowadzisz swojego kochającego cały świat labradora o imieniu Nelson, który jak zawsze ciągnie tak, że ramię wyskakuje ci z barku. Nagle spostrzega po drugiej stronie chodnika starszą panią, a ponieważ jest kochającym cały świat labradorem koniecznie musi się z nią przywitać. Twój labek wyrywa ci z ręki smycz albo pęka karabińczyk (co też się zdarza!) podbiega do starszej pani i z impetem wskakuje jej na ramiona. Starsza pani upada i łamie sobie kość w biodrze. Po dwóch tygodniach dostajesz do domu pozew z sądu. W efekcie płacisz odszkodowanie, którego koszt wynosi dwudziestokrotność kosztu szkolenia, na którym postanowiłeś oszczędzić...

Albo inna sytuacja. Twój niekochający całego świata york na spacerze zeskakuje ci z ramion i podbiega do mężczyzny o wyglądzie biznesmena by go obszczekać. Próbujesz go odwołać ale jak zawsze cię ignoruje. Pan o wyglądzie biznesmena nie lubi psów więc zaczyna się wycofywać. Ośmielony piesek łapie go za nogawkę i odrywa kawałek materiału. Później dowiadujesz się, że pan o wyglądzie biznesmena rzeczywiście był biznesmenem, a spodnie, za które teraz musisz zapłacić, kosztowały dwa razy tyle ile zapłaciłbyś za szkolenie.

2. Bezpieczeństwo psa.

Idziesz na spacer ze swoim kundelkiem Pikusiem. Nagle spostrzega on kota. Pikuś, który uwielbia gonitwy za kotami rzuca się w pogoń. Wołasz Pikusia, ale jak zwykle nie reaguje. Kot przebiega przez ulicę tuż przed rozpędzonym autem. Pikuś ma mniej szczęścia. Wracasz do domu. Twoje dzieci kochają Pikusia. Będziesz im musiał wytłumaczyć dlaczego szkoda ci było pieniędzy na szkolenie Pikusia.

3. Wygoda dla ciebie.

Wyszkolony pies potrafi nie tylko siadać i warować na komendę. Potrafi przychodzić na zawołanie, chodzić na luźnej smyczy, zostawać w miejscu i o wiele więcej. Posiadanie takiego psa jest wygodne. Wychodzenie na spacery jest przyjemne. Podejmowanie gości w domu nie wiąże się ze stresem i zakłopotaniem. Szkolenie trwa kilka tygodni. Pies żyje kilkanaście lat. To mogą być albo najlepsze lata twojego życia albo najgorsze.

4. Lepsze życie dla psa.

Wyszkolony pies może więcej. Jest zabierany w różne miejsca na spacer, w odwiedziny, na wczasy. Nie musi ciągle siedzieć sam w domu i czekać aż wrócą jego opiekunowie. Kiedy zdecydowałeś się wziąć pod opiekę psa, wziąłeś na siebie zobowiązanie. Szkolenie trwa kilka tygodni. Pies żyje kilkanaście lat. To mogą być lata wspaniałego lub koszmarnego życia.

5. Więź z psem.

Właściciel, który nauczy się jak szkolić swojego psa staje się jego przewodnikiem. Między psem, a jego przewodnikiem rodzi się więź jakiej nigdy nie dozna człowiek, który nie szkoli swojego psa. Psa bierzemy do domu, nie po to by był kolejnym meblem lub przedmiotem. Chcemy by był naszym przyjacielem, członkiem rodziny. Szkolenie trwa kilka tygodni. Pies, żyje kilkanaście lat. To od ciebie zależy czy będziesz posiadaczem czy przewodnikiem psa.